wtorek, 3 listopada 2015

Od Jennifer

Nie ma to jak wrócić do domu! W końcu wróciłam! Tak bardzo się cieszę, że w końcu zobaczę się z Noami! Wróciłam dopiero teraz. A jest koło 23. Stwierdziłam, że nie mam siły dalej siedzieć na fejsie. Poszłam wziąć prysznic i położyłam się. 
***
Wstałam koło 7. Ubrałam krótkie spodenki i koszulkę. Związałam włosy w kucyk i zrobiłam makijaż. Zjadłam płatki i wyszłam z domu. Wzięłam deskę i pojechałam na niej do stadniny. Z daleka zobaczyłam Rosalie. Pomachałam do niej a ona do mnie podbiegła.
-Jinny!-Dziewczyna podbiegła do mnie i przytuliła mnie.
-Hej Rózia!- Uśmiechnęła się ciepło do dziewczyny.- Jest Jason? 
-Oczywiście, że jest!- Rózia odwzajemniła uśmiech.- Ostatnio go widziałam w siodlarni. Pastował siodło Lady.
-Okey to zaraz go znajdę.- Uśmiechnęłam się perliście.- Pa kochana!
-Pa Jinny!- Dziewczyna poszła w stronę pastwisk.
Wzięłam deskę pod pachę i ruszyłam do stajni. Po drodze spotkałam mamę Jay'a.
-Jinny! Cześć skarbie! I jak było w Stanach?- Przytuliła mnie ciepło.
-Super! Dziękuję. Na prawdę cudownie!- Oswobodziłam się z uścisku.- Wie pani gdzie jest Jason?
-Jest w siodlarni kochanie.
-Okey, dziękuję!-Podziękowałam i poszłam do siodlarni.
Stanęłam w progu i spojrzałam na umięśnionego chłopaka siedzącego z siodłem. Podeszłam po cichu i przytuliłam go.
-Jennifer!- Przytulił mnie zaskoczony.
-Cześć Jason.-Wtuliłam się w niego.
-Tęskniłem za Tobą.-Pocałował mnie.
Odwzajemniłam pocałunek.
-Ja za Tobą też Jay.
-I jak było w Stanach? Opowiadaj!- Wziął mnie za ręce.
-Było po prostu cudownie! Szkoda, że ze mną nie pojechałeś.
-Ja tez żałuję, ale wiesz jak to jest. Tata kupił kolejne konie i trzeba się nimi zająć.
-Przecież wiem!-Uśmiechnęłam się.- To co może się przejedziemy?
-Z Tobą zawsze!- Pocałował mnie w czoło.
<Jason?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz