Zaprowadziłam Amy do jej domku. Dziewczyna wyglądała na zachwyconą.
-I jak Ci się podoba?-Uśmiechnęłam się do dziewczyny.
-Jest fantastycznie!
-Cieszę się, że Ci się podoba. Tutaj masz klucze do domku.- Wręczyłam Amy klucze.
-Dzięki.
-Zostawię Cię byś rozpakowała swoje rzeczy. Jakbyś czegoś potrzebowała będę w stajni.
-Okey. Później do Ciebie dołączę!
Wyszłam z domku i skierowałam się do stajni. Otworzyłam drzwi i prawie wpadłam na Jasona,
-Ej!- Krzyknął chłopak.
-No sorry nie widziałam Cię!
-Widziałaś gdzieś mamę?
-Tak była w biurze. Robiła porządki w papierach.
-Uuu to prędko z tamtąd nie wyjdzie!- Zaśmiał się.
-Nie liczyła bym na to.- Również się zaśmiałam.
-A tak przy okazji to co to za klacz stojąca obok Thoswina?
-To Lilly. Koń nowej dziewczyny.
-Przyjechała nowa dziewczyna?
-Tak właśnie zaprowadziłam ją do domku.
-Okey. Dobra lecę do mamy. Przyda się jej pomoc. Do zobaczenia!- Jason rzucił na odchodne.
-Cześć!
Weszłam do stajni i skierowałam swoje kroki do siodlarni. Chciałam popracować trochę z Avatarem. Wzięłam jego sprzęt i zaniosłam to do boksu. Wyczyściłam go szybko i osiodłałam. Założyłam toczek i wyprowadziłam go ze stajni. Wskoczyłam na jego grzbiet i popędziłam go lekko. Szedł ochoczo. Wjechałam na padok i zaczęłam rozgrzewkę. Jeździłam kółka i ósemki. Po ok. 20 minutach zebrałam go i popędziłam do galopu. Doskonale reagował na polecenia. Jazda na nim była prawdziwą przyjemnością. Zwolniłam do stępa i zobaczyłam, że przy płocie stoi Amy.
<Amy?>
sobota, 9 stycznia 2016
Od Rosalie c.d. Amy
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz